Morawiecki: Sprawa Śpiewaka wyjątkowo mnie poruszyła

Morawiecki: Sprawa Śpiewaka wyjątkowo mnie poruszyła

Dodano: 111
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki / Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera / Domena publiczna
Wyrok sądu, który uznał Jana Śpiewaka za winnego zniesławienia mecenas Bogumiły Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej i zapłatę 5 tys. zł grzywny oraz dodatkowych 10 tys. zł, jest kompletnie niezrozumiały – uważa premier Mateusz Morawiecki.

Wyrok skazujący przed warszawskim Sądem Okręgowym w sprawie miejskiego aktywisty i dziennikarza Jana Śpiewak zapadł piątek. Mateusz Morawiecki zabrał na ten temat głos na Facebooku.

"Wczoraj zakończyliśmy negocjacje klimatyczne w Brukseli, gdzie wywalczyliśmy najlepszą i dostosowaną do Polski ścieżkę zmian. Po tych dwóch dniach trudnych rozmów chciałbym się odnieść do sprawy, która mnie wyjątkowo poruszyła, gdy tylko wróciłem do kraju. Chodzi o sprawę Pana Jan Śpiewak, znanego z działalności dla Warszawy i jej mieszkańców. Nawet jeśli w niektórych kwestiach się różnimy, to są sprawy, za które go podziwiam i zawsze mu kibicuję" – pisze premier.

Dalej podkreśla, że Śpiewak stanął do walki z mafią reprywatyzacyjną, walcząc o godność osób pokrzywdzonych przez bandytów i oszustów.

facebook

"Staram się publicznie nie komentować decyzji sądów, ale akurat ten przypadek wymaga odstępstwa od tej zasady. Wyrok Warszawskiego Sądu Okręgowego podtrzymujący wyrok niższej instancji, który uznał Jana Śpiewaka za winnego zniesławienia mecenas Bogumiły Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej i zapłatę 5 tys. zł grzywny oraz dodatkowych 10 tys. zł jest kompletnie niezrozumiały. Warto przytoczyć tylko jedną kwestię z tej sprawy: otóż pani mecenas miała być kuratorem osoby w wieku 118 lat…. No comments" – stwierdza Morawiecki.

"Temida, symbol bezstronności, ma opaskę na oczach. Przyjaciół i nieprzyjaciół należy sądzić jedną miarą. Temu, kto tak odważnie jak Jan Śpiewak walczy o sprawiedliwość, należy się szacunek, pochwała i medal" – przekonuje premier.

Jego zdaniem uznanie Śpiewaka "winnym i zasądzenie wobec niego kary stoi w jaskrawej sprzeczności ze społecznym poczuciem sprawiedliwości i przekonaniem, kto działał w interesie społecznym, dla dobra wspólnego, a kto na rzecz wątpliwych interesów wąskiej grupy".

Morawiecki podkreśla, że wyrok zapadł akurat w 38. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. "Warto ten wyrok zapamiętać. Jestem sercem i umysłem z Jan Śpiewak" – pisze premier.

Czytaj też:
Jan Śpiewak prawomocnie skazany. Przegrał z córką byłego ministra

Źródło: Facebook
 111
Czytaj także